Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Dom dla słoni

Dom dla słoni

2011-09-05 17:00:00

co słychać w zoo

Wydaje się, że to, o czym mówi się od lat, nabiera w końcu rozpędu. W płockim zoo może powstać słoniarnia z prawdziwego zdarzenia. A jak powstanie, Płock zyska stado hodowlane i doczekamy się słoniątek urodzonych nad Wisłą.
Pierwszą jaskółką dobrej nowiny jest to, że PERN "Przyjaźń" zdecydował się dofinansować projekt słoniowego domu - wyasygnował kilkadziesiąt tysięcy złotych. Niebawem ma to ogłosić na specjalnej konferencji prasowej, która odbędzie się w ogrodzie.

- Opracowywanie projektu jest w toku - mówi szef ogrodu zoologicznego Aleksander Niweliński. - Oczywiście potem potrzebne są jeszcze liczne inne opracowania, ale sam proces realizacyjny powinien trwać krócej niż dwa lata. W sumie oceniam, że słoniarnię będziemy mieli za jakieś cztery, pięć lat.

Co to oznacza dla miasta? Niweliński nie ma wątpliwości, że stado słoni w zoo jest czymś wyjątkowym. W tej chwili w Polsce mają je tylko ogrody w Warszawie i Poznaniu, a pojedyncze słonie na blisko 20 krajowych ogrodów ma zaledwie sześć z nich.

- A my spełniamy wszystkie warunki, żeby prowadzić hodowlę - dodaje dyrektor zoo. - Koordynatorzy hodowli tego gatunku są w Rotterdamie i Wiedniu. Tylko nam przydzielają młode zwierzęta do odchowania. Ale kiedy słonie dorosną, musimy je przekazywać do hodowli prowadzonych przez inne ogrody.

Szkoda, mogłyby zostać w Płocku. Stado hodowlane to przynajmniej jedna samica i trzy samce. Żebyśmy mogli mieć taką grupę, konieczne są odpowiednie warunki. Czyli właśnie słoniarnia i odpowiedni wybieg dla zwierząt. Najbardziej prawdopodobną lokalizacją jest teren rekreacyjny zoo przy tzw. Grzybku. - Będzie to duży budynek, ze sporą liczbą pomieszczeń: np. dla słonic, dla maluchów, które się urodzą - wylicza Niweliński. - Naturalnie będzie to obiekt całoroczny, z miejscem dla zwiedzających, którzy mogliby podglądać zwierzęta o każdej porze roku. I z całą infrastrukturą rekreacyjną, np. placem zabaw dla dzieci.

Koszt takiego obiektu nie jest mały, w innych miastach pochłonął nawet 20 mln zł, ale dyrektor płockiego zoo ma dużo skromniejsze wymagania. Uważa, że całą inwestycję da się zamknąć w kilku milionach. Jest optymistą. - Bardzo liczę na pomoc firm - mówi. - Zarówno w kwestii wsparcia finansowego, jak i wkładu pracy na poszczególnych etapach budowy.

Kiedy pytaliśmy rzecznika PERN-u Romana Góralskiego, czy zoo może dalej liczyć na wsparcie tego giganta biznesowego w budowie domu dla gigantycznych zwierząt, nie powiedział "nie".

W niedzielę bez trudu można było znaleźć potwierdzenie, że zarówno ogród, jak i mieszkające w nim dwa młode słonie, to rzeczywiście nadzwyczajna atrakcja, nie tylko dla płocczan. Dzieci stawały przy sztalugach i kredkami rysowały swoją wizję słoniowego domu oraz portretowały wdzięcznie pozujące zwierzęta. Równie przejęci byli rodzice i dziadkowie, którzy z boku podpowiadali, co by tu jeszcze domalować. Niektórzy artyści udzielili nam nadzwyczaj interesujących wywiadów.

Emilka Klat, lat 8, z Gostynina: - Słonie są zdumiewające. Bo samce mają duże kły, a samice nie. Dom dla słonia powinien być ożywiony. Teraz brakuje koron drzew i krzaczków, więc je narysowałam. I sadzawkę. Dom powinien być brązowy. I duży. Tak duży, żeby się słonie zmieściły.

Oliwier Krusiewicz, lat 2, z Płońska: - Duuuzie śłonie! Mają trąby! Domek cierwony. Luuubię śłonie. Rysuję trąbę!

Ewelina Kozłowska, lat 9, z Włocławka: - Często przyjeżdżamy do Płocka, do zoo już drugi raz w tym roku. Słonie są fajne, fajnie się bawią. Powinny mieć dom taki jak w naturalnym środowisku. żeby się dobrze czuły. Ja narysowałam dom z bali. Jaki kolor? No... normalny, brązowy.

Nikola Amelia Kęsicka, lat prawie 3: - Słonie są ładneee... Mają trąbale duuuże. Ja konia rysuję!

Szymon Kłys, lat 10, z Płocka (niepełnosprawne dziecko, do zoo często przychodzi z mamą, mają specjalną kartę wstępu): - Lubię słonie. Ładne.

Dziecięce prace zostaną zaprezentowane na wystawie, której wernisaż zaplanowano na 12 września, wspólnie z konferencją i pokazem wizualizacji "dorosłego" projektu słoniarni. Najlepsi twórcy zostaną nagrodzeni, fundatorem jest PERN.

A wracając do popularności zoo. Ostatni z tegorocznych spacerów organizowanych przez całe wakacje przez Płocką Lokalną Organizację Turystyczną odbył się właśnie wczoraj. Tuż po południu na zwiedzanie ogrodu z przewodnikami czekało przed wejściem chyba z pół tysiąca osób. Ci, którzy przyszli poza spacerem PLOT, ustawiali się w tasiemcowych kolejkach do kas.

Anna Lewandowska, Gazeta Wyborcza Płock
Komentarze