Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Jak Opole skusiło słowackie susły

Jak Opole skusiło słowackie susły

2011-07-29 14:00:00

co słychać w zoo

Jeszcze trzy dni temu mieszkały na lotnisku pod Bratysławą. Skusiły się jednak na kawałek jabłka. W ten sposób przyrodnicy złapali 54 susły moręgowane, które przyjechały do opolskiego zoo
fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta
Zwierzęta nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jak ważna ich rola. Przyczynią się do odrodzenia tego gatunku w Polsce, bo susły moręgowane w naszym kraju wyginęły na początku lat 80. ubiegłego wieku.

Od 2004 r. poznańskie Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra" prowadzi program reintrodukcji tego gatunku, przyrodnicy wypuszczają zwierzęta wyhodowane w niewoli na wolność. Dzięki temu susły mieszkają już w trzech miejscach: u nas w Kamieniu Śląskim oraz w Jakubowie Lubińskim i Głębowicach w dolnośląskim.

Do tej pory hodowlę tych zwierząt prowadził poznański ogród zoologiczny, teraz - na dużą skalę - włączył się w to także ogród w Opolu. Już dwa lata temu przyjechało pierwszych pięć susłów, ale wczoraj dotarło ich aż 54!

Przez dwa dni były wyłapywane na lotnisku pod Bratysławą. - Ustawiliśmy tzw. żywołapki, czyli małe klatki. Gdy zwierzę, zwabione kawałkiem jabłka, weszło do klatki, zamykała się zapadka - opowiada Julia Kończak z "Salamandry". Zwierzęta były na miejscu znakowane czipami oraz ważone. A już w zoo pobierano od nich próbki do badań DNA oraz je odrobaczano.

bos, Gazeta Wyborcza Opole



Komentarze