Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Jak uratować zoo?

Jak uratować zoo?

2011-07-08 11:00:00

co słychać w zoo

Śląskie zoo od lat boryka się z problemami finansowymi. Michał Wójcik, radny sejmiku, uważa, że jego koledzy powinni zaadoptować po jednym zwierzaku
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
- Wszystkich bolączek ogrodu to nie rozwiąże. Chodzi bardziej o gest i pokazanie, że naprawdę zależy nam na tym miejscu - mówi Michał Wójcik, radny Prawa i Sprawiedliwości, a na co dzień dyrektor katowickiej Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości. Izba już sponsoruje niedźwiedzia himalajskiego. - To nasza Kasia. Ma swój urok, a w dodatku jest silna i niebezpieczna, gdy trzeba. Z myślą o niej co miesiąc przekazujemy zoo kilkaset złotych - mówi.

Sam zaś chce zaadoptować wydrę. Widział jej wybieg i doszedł do wniosku, że dodatkowe pieniądze na pewno się przydadzą. - Poza tym to bardzo sympatyczne zwierzę. Teraz będą namawiał wszystkich radnych, by też wybrali sobie jakiegoś podopiecznego - dodaje.

Adam Matusiewicz, marszałek województwa, już zastanawia się nad wyborem. Póki co doszedł do wniosku, że z racji funkcji powinien zająć się jakimś większym zwierzęciem. - Może hipopotam? Sprawdzę koszty i przegadam to z żoną - mówi.

Do akcji gotowy jest się przyłączyć radny lewicy Henryk Moskwa. Ma jednak nadzieję, że sympatyczne gesty nie przesłonią nikomu prawdziwych problemów. - A te sprowadzają się do tego, że nasze zoo od lat jest niedoinwestowane. Obciąża to wszystkich kolejnych marszałków - ocenia.

Jolanta Kopiec, dyrektorka zoo, podkreśla, że na wszystkie konieczne inwestycje potrzebuje w ciągu najbliższych pięciu lat aż 35 mln zł. Tymczasem w tym roku od władz regionu zoo dostało tylko 2,1 mln zł. - Wydatki są konieczne, jeśli chcemy być liczącym się obiektem. Póki co mamy standard z lat 80., choć ostatnio udało nam się wyremontować m.in. toalety i wodociągi. Kończymy też remont pawilonu antylop - mówi.

pj, Gazeta Wyborcza Katowice
Komentarze