Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Kiedyś rozszarpał partnerkę. Czy nowa mu się spodoba?

Kiedyś rozszarpał partnerkę. Czy nowa mu się spodoba?

2011-10-25 14:00:00

co słychać w zoo

Prychnie czy ryknie? To główne pytanie, jakie zadają sobie opiekunowie tygrysów w warszawskim zoo przed pierwszym spotkaniem Ibana z Ratu. Ten pierwszy przyjechał wczoraj z Niemiec do naszej samicy. Jego wcześniejsze kontakty z partnerkami bywały bardzo krwawe
fot. mat. pras.
Ryczenie i pokazywanie zębów w języku tygrysów oznacza agresję. Delikatne prychanie przez nos to wyraźny znak, że zwierzęta przypadły sobie do gustu i jest szansa na coś więcej. Iban ma 11 lat i przyjechał w czwartek z zoo we Frankfurcie. Ciągnie się za nim opinia brutala, bo w młodości, gdy partnerka mu się nie spodobała, po prostu ją rozszarpał.

Wprawdzie z kolejną samicą doczekał się już czwórki dzieci, ale jego pierwsze spotkanie z Ratu opiekunowie będą śledzić z zapartym tchem. - Dojdzie do niego za siedem do dziesięciu dni. Wcześniej tygrysy będą się zamieniały klatkami, żeby poznały swój zapach. Pierwszy kontakt odbędzie się przez siatkę, żeby uniknąć ewentualnego zranienia. Ale jeśli zobaczymy, że Iban przyjaźnie prycha, wypuścimy je razem na wybieg - opowiada Maria Krakowiak, szefowa działu drapieżników w warszawskim ogrodzie.

Na wybiegu może dojść do sytuacji intymnej i o to właśnie chodzi. Stała partnerka Ibana aktualnie odchowuje potomstwo we Frankfurcie, a u tego gatunku ojcowie nie zajmują się młodymi. Dlatego postanowiono wykorzystać geny kota w połączeniu z Ratu. To ona urodziła trzy lata temu słynną Zoję - gwiazdę ogrodu, która wychowywała się ze szczeniakiem owczarka niemieckiego, potrafiła chodzić na smyczy i nawet wzięła udział w biegu dookoła zoo. Rok temu mąż Ratu i ojciec Zoi zachorował i musiał zostać uśpiony. Samica jest za to wciąż w świetnym zdrowiu i może mieć następne potomstwo.

To o tyle ważne, że u tygrysów sumatrzańskich każdy nowy kot jest niezwykle cenny. Z powodu wycinania lasów tropikalnych pod plantacje i dużego popytu na tygrysie futra zwierzęta te są ekstremalnie zagrożone wyginięciem. Już w 2008 roku szacowano, że na wolności na Sumatrze żyje już tylko około 300 osobników. Możliwe że wkrótce zwierzęta te przetrwają tylko w ogrodach zoologicznych.

kuch, Gazeta Stołeczna
Komentarze