Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Małe, rozbrykane główki. Nowie mieszkańcy ZOO

Małe, rozbrykane główki. Nowie mieszkańcy ZOO

2012-08-02 11:00:00

co słychać w zoo

Pochodzą z Ameryki Południowej. Niewielkie, rozbrykane małpki saimiri boliviensis w nocy potrafią napędzić strachu, bo ich twarz do złudzenia przypomina ludzką czaszkę. Od niedawna zamojski ogród zoologiczny jest jedynym w Polsce, w którym można zobaczyć te zwierzaki
- Małe stadko tych małpek przyjechało do nas z zoo w Leeuwarden w północnej Holandii. Możemy się nimi chwalić jako jedyni w Polsce. Saimiri to bardzo interesujące małpki, wyglądem i wielkością przypominają trochę kapucynki, ale są dużo bardziej wścibskie i ruchliwe - opisuje Grzegorz Garbuz, dyrektor zamojskiego zoo.

Małpki ważą około 1,5 kilograma, a wielkością można je porównać do kilkutygodniowego kota. Najbardziej charakterystyczna jest jednak ich "maska", czyli ubarwienie twarzy. Futro na głowie małp jest bardzo jasne, a same oczy duże i ciemne. - Dlatego też potocznie nazywa się je "trupimi główkami". Słyszałem historie, że mieszkańcy Ameryki Południowej, którzy w nocy spotykali je w środku lasu, uciekali przerażeni. U nas jednak nie powinny wzbudzać żadnego strachu - uspokaja Garbuz.

Wścibskie małpy nie są jedynymi nowymi mieszkańcami zoo. Razem z nimi do Zamościa przyjechała samica jaguarundi, drapieżnego ssaka z rodziny kotowatych, który od właściwego jaguara różni się tylko wielkością. Drapieżna kotowata wcześniej mieszkała w ogrodzie w niemieckim Dortmundzie.

- Cały czas szukamy nowych, interesujących gatunków. Po rozbudowie zoo zyskaliśmy bardzo dużo przestrzeni, ale pozyskiwanie nowych zwierzaków długo trwa. Oczywiście, można szybko kupić wiele ciekawych gatunków na wolnym rynku, jednak ceny wahają się od kilku do nawet kilkuset tysięcy złotych. Zwyczajnie nas na to nie stać, więc skupiamy się raczej na współpracy z innymi ogrodami - mówi dyrektor Garbuz.

Zamojskie zoo, po modernizacji, stało się jedną z najbardziej obleganych atrakcji turystycznych w regionie. Dość powiedzieć, że od początku roku do 22 lipca ogród odwiedziło przeszło 115 tysięcy osób. Czyli o 30 tysięcy więcej niż w całym ubiegłym roku. Dodatkowo jesienią zostanie ogłoszony przetarg na budowę wybiegu dla żyraf. Afrykańskie parzystokopytne przyjadą do Zamościa jednak nie wcześniej niż w połowie 2014 roku.

Kamil Kudyba, Gazeta Wyborcza Lublin
Komentarze