Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Remont w zoo i w schronisku

Remont w zoo i w schronisku

2012-07-09 14:03:41

co słychać w zoo

Niemal 300 tys. zł na zmiany w ogrodzie zoologicznym i blisko 260 tys. zł na remont schroniska dla zwierząt - radni na ostatniej sesji powiedzieli "tak" tym planom. Psy będą teraz miały duże wybiegi, by się wyszaleć
Dyrektor opolskiego ogrodu Lesław Sobieraj i jednocześnie zwierzchnik schroniska dla bezdomnych zwierząt zapowiedział, że pierwsze prace mogą ruszyć już we wrześniu. Wszystko zależeć będzie od tego, jak przebiegną procedury przetargowe.

Zmiany są nie tyle widzimisię kierownictwa zoo czy schroniska, ile wynikają z decyzji pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli czy też powiatowego lekarza weterynarii.

NIK bowiem sprawdził i zmierzył pomieszczenia w ogrodzie i stwierdził, że nie wszystkie odpowiadają wymiarom podanym w rozporządzeniu ministra środowiska i dlatego trzeba część obiektów zmodernizować. - Problem w tym, że część obiektów budowana była przed nowymi wytycznymi i nie sposób było wprowadzić zmian. Drugą kwestią pozostają same wytyczne ministerstwa. Czasem są tam naprawdę kuriozalne zapisy, np. o tym, że wilkowi trzeba zapewnić zimą pomieszczenie, w którym będzie panowała temperatura 0 stopni Celsjusza. Dlatego od jakiegoś już czasu wraz z dyrektorami innych ogrodów przygotowujemy odpowiedź i własną propozycję zmian - mówi dyrektor opolskiego zoo.

Zaznacza, że prawo - choć nie zawsze zgodne z zasadami logiki - mimo wszystko obowiązuje i trzeba się do niego dostosować. - Wprowadzamy więc zmiany w naszym ogrodzie, uwzględniamy to, ile mamy pieniędzy, staramy się realizować zapisy, które wydają nam się zasadne - wyjaśnia Sobieraj.

I tak w przyszłym roku wykonane zostaną prace za nieco ponad 293 tys. zł. Będą to m.in. rozbudowa zimowiska dla małp (w tym dla gibonów i dla siamangów) oraz nowe zimowisko dla wyderki orientalnej.

Większe zmiany zostaną wprowadzone u kapibar (przebudowane zostaną dla nich pomieszczenia), a także u flamingów, które dostaną nowy, przystosowany dla nich wybieg, podobnie jak jaguarundi (drapieżne koty).

Duże zmiany szykują się także w schronisku dla zwierząt, gdzie w tym roku mają ruszyć prace kończące modernizację obiektu, rozpoczętą cztery lata temu, gdy powstały nowe domki dla psów zamiast starych kojców. Potem dodano do nich niewielkie zewnętrzne wybiegi.

Brakuje jednak dużych wybiegów. - W planach mamy wybudowanie trzech dużych wybiegów, gdzie psy będą mogły szaleć do woli - opowiada kierowniczka schroniska Dorota Skupińska.

Elementy do stworzenia wybiegów już zostały kupione, na razie jednak czekają niewykorzystane. - Budowanie wybiegów przed dokończeniem kanalizacji mijałoby się z celem, bo za chwilę trzeba byłoby je rozkopać - mówi Skupińska. Tłumaczy, że w schronisku są jeszcze stare kojce, w których kanalizacji nie ma. I o ile kilka lat temu, gdy budowano domki, nie stanowiło to problemu, bo psy mieściły się w nowych pomieszczeniach, tak teraz, gdy zwierząt przybywa (nadprogramowo jest ok. 50 psów), schronisko musi korzystać też ze starych kojców. - Ale brakuje w nich kanalizacji. Gdy sprzątamy kojce, wypłukujemy je, wszystko więc - łącznie z bakteriami - trafia do gleby. Kanalizacja jest potrzebna, to zalecił powiatowy lekarz weterynarii - zaznacza Skupińska.

Schronisko chce też doprowadzić bieżącą wodę do kociarni, czyli pomieszczenia, gdzie przebywają bezdomne koty, oraz do pomieszczeń, w których zwierzęta przechodzą kwarantannę - teraz woda jest tam noszona wiadrami przez samych pracowników.

Izabela Żbikowska, Gazeta Wyborcza Opole
Komentarze