Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » W zoo nic tylko jedzą

W zoo nic tylko jedzą

2011-09-13 11:42:21

co słychać w zoo

Pieski preriowe i susły moręgowane przez ostatnie tygodnie nie robiły nic innego, tylko jadły, jadły, jadły. Nabrały ciała, by przetrwać zimę
fot. Rafał Mielnik / AG
Część susłów, mieszkających w ogrodzie zoologicznym, już zresztą śpi w swoich norkach. - Niektóre tylko pojawiają się na powierzchni, ale rzadko, i tylko w słoneczne dni, w porze karmienia - opowiada Anna Włodarczyk, asystent hodowlany z zoo. Susły latem dużo jadły, żeby zgromadzić pod skórą odpowiedni zapas tłuszczu. To z niego będą korzystać podczas hibernacji. W czasie snu zimowego ich organizm przestawia się na tryb oszczędny, temperatura ciała znacznie się obniża (do 1,8-2 st. C), a serce zwierzęcia bije tylko kilka razy na minutę.

Większość susłów żyjących na wolności też już śpi, niektóre szykują się do tego już pod koniec sierpnia. Najwcześniej idą spać samice, na początku września pod ziemię schodzą samce, a najdłużej na powierzchni - bo do końca września - zostaje młodzież. Każdy suseł śpi w oddzielnej norce.

Ciała nabierają też pieski preriowe. Dorosły piesek waży ok. 1,5 kg, przed zimą może przytyć nawet 300 g. Jedzą całymi dniami, dostają granulat, marchew, jabłka, gałęzie drzew. No i siano, część zjadają, a część znoszą do norek, żeby wymościć nim sobie zimową sypialnię. Bo gdy śnieg zasypie ziemię, to żaden piesek nie wyściubi spod ziemi nosa. - Pieski można w zoo jeszcze oglądać, będą wychodzić z norek, dopóki będzie ciepło. W zeszłym roku poszły spać dopiero pod koniec października - zaznacza Anna Włodarczyk. - Dajemy im tyle jedzenie, żeby się najadły i jeszcze zostało - dodaje.

Na wolności pieski preriowe żyją na dużych obszarach Ameryki Północnej i Środkowej. Często padają ofiarą farmerów, którzy uważają je za szkodniki. Dają im się we znaki, bo kopią labirynty podziemnych korytarzy, w których żyją.

Susły i pieski to największe śpiochy w ogrodzie zoologicznym, obudzą się, o wiele chudsze, dopiero wiosną, gdy już będzie ciepło. Wtedy zaczną szykować się do godów, a potem do kolejnej zimy, jedząc ile się da.

bos, Gazeta Wyborcza Opole
Komentarze