Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Zebra w paski też nosi odblaski

Zebra w paski też nosi odblaski

2011-09-23 14:00:00

co słychać w zoo

Mamo, tato, babciu, dziadku. Jeśli stanie przed wami kilkuletni brzdąc i zacznie mówić o odblaskach, koniecznie wysłuchajcie, pochwalcie dzieciaka i weźcie sobie mocno do serca jego nauki
fot. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta
Kampania społeczna pod hasłem "Zebra w paski też nosi odblaski" rozgorzała na nowo. Sama koncepcja narodziła się ponad dwa lata temu w płockiej komendzie policji, szybko przystąpili do niej inni. M.in. płockie zoo, Młodzieżowy Dom Kultury, Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki. Wielkim orędownikiem zebry stał się Paweł Nowak z agencji Via Art Promocja. I to właśnie społecznicy, głównie dyrektor ogrodu zoologicznego Aleksander Niweliński i Nowak sprawili, że kampania ruszyła z nową siłą.

O co w niej chodzi? Sprawa jest oczywista - o bezpieczeństwo na drodze. Gros wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów bierze się z ich winy. Bo po prostu nie widać ich na drogach, kiedy jadą lub idą poboczami, skrajem jezdni czy nawet - wspomagani promilami - samym jej środkiem. Wieczorami lub szarymi porankami wyrastają przed maskami samochodów nieoczekiwanie, światła reflektorów wydobywają ich z ciemności na 30, góra 50 metrów. Kierowca nierzadko ma zbyt mało czasu, żeby zwolnić, ominąć zawalidrogę. I albo uderza w człowieka, albo uciekając w popłochu na pobocze - sam ląduje na drzewie. Zwykle kończy się to czyjąś śmiercią, kalectwem. I traumą do końca życia, jeśli z takiego "starcia" "zwycięsko" wychodzi kierowca. Uderzenie ciała w karoserię, rozpryśnięta przednia szyba wygnieciona ciężarem ofiary to doświadczenia, które na długo, jeśli nie na zawsze zostawiają ślad w psychice.

A wystarczyłoby, żeby pieszy czy rowerzysta mieli na sobie kamizelkę odblaskową, opaski, naszywki odblaskowe. Ich błysk kierujący zobaczy już z odległości 200 metrów. To wystarczająco, żeby do tragedii nie doszło. I o to właśnie chodzi w "Zebrze w paski" - żebyśmy nauczyli się nosić odblaskowe elementy, które uratują życie. Nie tylko poza miastem, ale również na miejskich ulicach. Iluż z nas nie miało bowiem takich doświadczeń, że np. w jesienny mglisty czy deszczowy wieczór, siedząc za kierownicą, nie widzimy, mimo świecących ulicznych latarni, ciemnej sylwetki przechodnia.

Twórcy kampanii, wychodząc z założenia, że "starego" trudno nauczyć, postanowili skupić się na najmłodszych. Wiadomo, czym skorupka za młodu... Zresztą ofiarami takich wypadków często bywają dzieci. Ale też chodzi o to, żeby dzieci stały się ambasadorami odblasków i przypominały o nich dorosłym. Dlatego nie odburkuj dzieciakowi, kiedy przed wycieczką rowerową powie: - Mamo, tato, ale musimy mieć odblaskowe kamizelki!

W płockim zoo odbyła się "odblaskowa" impreza dla najmłodszych uczniów wszystkich płockich podstawówek. "Gazeta" była jej współorganizatorem; objęła też całą kampanię patronatem medialnym. Ale partnerów tej dwugodzinnej zabawy, w której wzięło udział 400 uczniów, było dużo więcej. Płocka delegatura kuratorium, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego, Izba Gospodarcza Regionu Płockiego, Urząd Miasta... każdy, z kim rozmawialiśmy o idei "Zebry", przyznawał, że sam miał problem na drodze z nieoświetlonymi postaciami. Może stąd takie wielkie poparcie kampanii. - Często, jeszcze jako poseł, jeździłem między Płockiem a Warszawą - mówił nam prezydent Andrzej Nowakowski. - I bardzo często trzeba było gwałtownie reagować, kiedy ktoś się nagle pojawiał, niewidoczny z daleka. Plaga to nietrzeźwi rowerzyści, bez świateł przy rowerach, bez odblasków. Mój kolega uderzył kiedyś w takie osoby, jechały środkiem jezdni. To straszne przeżycie.

Dlatego w zoo wszystko było odblaskowe. Odblaskowy był prowadzący imprezę aktor Mariusz Pogonowski, który rozbawił dzieciaki z niezwykła werwą. Odblaskowe były konkursy - plastyczny, na zaprojektowanie odblaskowej koszulki, jazdy zręcznościowej na rowerach. Odblaskowy był przygotowany przez policję blok o bezpieczeństwie na drogach. SP 6 pokazała niezwykły, roztańczony pokaz mody odblaskowej. W odblaskach zatańczyły dziewczyny z zespołu Małgorzaty Staniszewskiej. O tym, że nieraz odblaski ratowały mu życie, opowiadał mistrz sportów motorowych Paweł Szkopek, który pokazał swoje maszyny i kombinezony. I odblaskowe były nagrody i upominki, które dostawały dzieci. Była nawet nauka odblaskowej piosenki napisanej specjalnie dla kampanii. A na koniec dzieciakom odblaskowo zabłyszczały oczy, kiedy pałaszowały lody zafundowane przez sponsora.

Kampania będzie się rozwijała, następne edycje już są planowane. Poza Płockiem. "Zebra" dotrze do dzieci wiejskich, a za ich pośrednictwem - mamy nadzieję - do wciąż bardzo niepoprawnych dorosłych.

Anna Lewandowska, Gazeta Wyborcza Płock
Komentarze