Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Żyrafa Lokatka z Warszawy dołączy do Tofika w łódzkim zoo

Żyrafa Lokatka z Warszawy dołączy do Tofika w łódzkim zoo

2012-07-23 17:00:00

co słychać w zoo

To już pewne, że Lokatka, dwuletnia samica żyrafy mieszkająca w warszawskim ogrodzie zoologicznym, niebawem dołączy do Tofika z łódzkiego zoo. - Ustalamy terminy z przewoźnikiem - informuje Ryszard Topola, dyrektor Łódzkiego Ogrodu Zoologicznego
fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
- Mamy już zgodę międzynarodowego koordynatora gatunku na transfer żyrafy. Wkrótce Lokatka pojedzie do Łodzi - mówi Ewa Zbonikowska, wicedyrektor warszawskiego ogrodu.

Odkąd po wybiegu stołecznego zoo biega urodzony tydzień temu samiec, jego ojciec Largo i trzy dorosłe samice, urodzonej dwa lata temu Lokatce zrobiło się ciasno. To dlatego koordynator zdecydował, że lepiej jej będzie w Łodzi.

Oprócz niej do Łodzi trafi również 11-letnia żyrafa z Płocka. Zwierzę ma częściowy paraliż języka. Ryszard Topola, dyrektor łódzkiego ogrodu, rozmawia poza tym z szefem ogrodu w Lipsku, skąd do Łodzi mogłaby przyjechać trzecia żyrafa. Wszystkie dołączyłyby do Tofika, który od kilku miesięcy mieszka w łódzkim ogrodzie sam.

- Przyjazd dwóch pierwszych żyraf jest kwestią czasu - informuje Topola. - Przyjazd żyrafy z Lipska nie jest jeszcze pewny. Więcej informacji będziemy mieli, gdy dyrektor ogrodu i nasz przewoźnik wrócą z urlopów.

Na razie jeszcze nie wiadomo, kiedy Lokatka i żyrafa z Płocka mogłyby trafić do Łodzi. Topola: - Mamy sponsora, który zaoferował pokrycie kosztów przejazdu. Będziemy chcieli przewieźć wszystkie żyrafy za jednym podejściem. Wtedy koszty będą mniejsze.

Żyrafa zastąpi dwie samice padłe w maju w tragicznych okolicznościach. W nocy doszło do bandyckiego ataku na zoo. Chuligani - prawdopodobnie wracający z gali MMA - weszli w nocy na teren ogrodu i próbowali m.in. dostać się do żyraf. To zwierzęta bardzo płochliwe i dwa z nich nie wytrzymały stresu. Jedna samica padła na atak serca już tej samej nocy, druga dzień później.

bad, kuch, Gazeta Wyborcza Łódź
Komentarze