Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » do poczytania  » Strażacy w akcji żądło

Strażacy w akcji żądło

2012-07-24 17:00:00

do poczytania

Zgodnie z przepisami do interwencji z pszczołami obywatele powinni wzywać nie straż pożarną, a odpłatne firmy prywatne, które „uciekinierki z pasieki” zabijają na miejscu. To barbarzyństwo! Kto uchwalił ów przepis, lekceważy nasze zdrowie. Wyłącznie Straż Pożarna dysponuje sprzętem i wiedzą, jak opanować bez mordowania te pożyteczne owady
Przejeżdżając przez wieś pod lasem, byłam świadkiem niecodziennej akcji. Kosmicznie ubrani strażacy – obserwowali jakiś obiekt pośród drzew. Ruch uliczny został wstrzymany, na własną odpowiedzialność zbliżyłam się do centrum wydarzeń. Fotograficzny zoom zapewnił asekurację...

Ujrzałam kłąb brzęczących owadów, które obsiadły gałąź akacji. Strażacy fachowo opanowali rój, który w trakcie rytuału godowego oddalił się od rodzimej pasieki. Pojmali pszczoły w tzw. rojnicę – pojemnik przypominający samolotową czarną skrzynkę. Pszczoły całe i zdrowe, zasiedlą nowy ul u zaprzyjaźnionego pszczelarza.

Strażacy działali sprawnie i rozważnie. Kombinezony, w których przypominali kosmitów, w trzydziestostopniowym upale dały im popalić! Mimo to z ich twarzy nie schodził uśmiech. Gratulując im dowiedziałam się, że w realizacji podobnych akcji posiadają duże doświadczenie. Interweniują również w przypadku usytuowanych przy ludzkich domostwach gniazd os i większych od pszczół szerszeni.

Dobrze, że napotkane pszczoły udało się ocalić! Ekolodzy biją na alarm – populacja pszczół na świecie dramatycznie spada wskutek skażenia środowiska. Naukowcy dowiedli, że istnienie miododajnych owadów jest warunkiem zdrowia ludzkości. I nie chodzi tu tylko o bogate w zalety miody, pszczeli propolis czy inne specyfiki. Chodzi o biocenozę, czyli stan równowagi w przyrodzie, której zachwianie nas realnie zabija. Spotkani przeze mnie strażacy są tego w pełni świadomi.

W podpoznańskim Przeźmierowie w akcji udział wzięli Strażacy Ochotniczej Straży Tranowo Podgórne ramię w ramię z „OSP Kwiatowe”. Tarnowiakami dowodził komendant Marek Ciebielski, zaś strażakami Kwiatowego – Przemysław Kos.

Joanna Rozmiarek
Komentarze