Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry

Problem z kolanem :(

utworzony: 2011-03-26 19:23
Autor Treść

mrowa

utworzony: 2011-03-26 19:23
Witam. MAMY z żona 8 letnią suczkę SARUNIĘ
kochaną znajdę,po sterylcę, którą miała we wrześniu, trochę nam
przytyła z ok 30 na 34kg. jakiś czas temu zaczęła nam kuleć na tylna
łapkę. Po przeprowadzeniu badania RTG( który musiał być przeprowadzony w
narkozie przy której pies dostał mi BEZDECHU bo dopuszczono do
zapadnięcia się języka i po podaniu wybudzacza pies dochodził do siebie
ze dwie dobre godziny! mimo że miała to być lekka płytka narkoza gdzie
np. po sterylizacji i podanej pełnej narkozie trwało to ok pół godz.)
zdiagnozowano zerwanie wiązadła kolanowego, miesiąc temu miała operacje
która miała pomóc, zdecydowaliśmy się na nią bo ponoć nie należało z
nią czekać,a o poradę byliśmy u dr.Sterny (ponoć jeden z
najlepszych)który wykonał tą operację, no i że spodziewamy się dzidzi
to nie chcieliśmy tego dowlekać co i tak miało być nieuniknione no i
żeby nasza sunia zdążyła się nam wykurować
ale...pierwszą noc nie spaliśmy bo sunia nam WYŁA z bólu
wiec przy niej siedzieliśmy,ponoć było to przyczyną wybudzania po
narkozie i środkach przeciwbólowych które były na bazie morfiny,łapa jej
spuchła po dwóch dniach miała poprawiony (rozpołowiony)sztywny
opatrunek,często też zmienialiśmy bandaże bo się wszystko zsuwało kasa
następna leciała! ale ok nie to najważniejsze,po 10-ciu dniach
pojechaliśmy na zdjęcie szwów zaraz po rana zaczęła trochę puchnąć i
wydobywać się z niej jakiś płyn z krwią(co teoretycznie nie powinno
mieć miejsca po takim czasie), na kontroli stwierdzono że ranę
podrażnia nić ze spodniej warstwy szwu ale po ponownym wyciśnięciu
płynu rana się wygoiła.OK. No i problem jest teraz w tym że SARA dalej
nam KULEJE,raczej jest bardziej apatyczna,mimo przestrzegania zaleceń
min.ograniczenia ruchu, chodzenia z nią wolno na smyczy, zakazu
chodzenia jej po schodach-wiec ją noszę.Po kolejnej konsultacji i
diagnozie która nas DOBIŁA !Powiedziano nam że
prawdopodobnie doszło do "zerwania sztucznego więzadła lub uszkodzenie,
złe zrośnięcie się tkanek miękkich"Czego następstwem będzie potrzeba
przeprowadzenia następnej OPERACJI tylko inną metodą! NIE WIEM CO
ZROBIMY RACZEJ SIĘ NIE ZGODZIMY JEŻELI MA TO ONA JESZCZE RAZ
PRZECHODZIĆ I CIERPIEĆ! NO LUDZISKA! KLĘKAJCIE NARODY! NORMALNIE
BRAKUJE RĄK DO OPADANIA!!! Nie wiem co dalej zrobić zmienić
klinikę,skonsultować się z innym specjalistą? Na razie dajemy leki bo za
dużo tych narkoz jak na dwa miesiące !

Kornelia

utworzony: 2011-03-26 20:17
Bardzo wam współczuję tej sytuacji. Nie wiem jak można pomóc. Może zmiana lekarza, albo chociaż konsultacja u innego, ukazałaby nowy aspekt sprawy i sposób rozwiązania problemu? Kieruję w waszą stronę życzenia cierpliwości i zdrowia dla Sary.

adrien

utworzony: 2011-04-12 11:04
Najlepiej zmienić weterynarza i sprawdzić jaka będzie diagnoza i rokowania innego. Jak wiemy są różni weterynarze, nei każdy jest super spcjalistą w swojej dziedzinie, mimo, że ma "papiery" na bycie nim.