Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » Wolontariusze mile widziani :)))

Wolontariusze mile widziani :)))

1970-01-01 01:00:00

Wolontariusze mile widziani!

Mamy juz grupę wolontariuszy przyjaciół, ale czekamy na nowych!! tylko proszę jesli chcecie pomagać bezpośrednio w schronisku skończcie najpierw 16 lat :-))
Prawidłowe funkcjonowanie schroniska w dużej mierze oparte jest na pomocy wolontariatu.

Młodzież od wielu lat w naszym „Psitulu" wspiera nas swoim oddaniem i pracą.

Przychodzi w wolnych chwilach podejmując się różnych prac.

Wolontariusze wyprowadzają psy na spacery, szczotkują je, czasem kąpią, socjalizują, szkolą - uczą przebywania z ludźmi i starają się przywrócić im utracone zaufanie do człowieka.



Dzięki zaangażowaniu wolontariuszek możliwe było przeprowadzenie 3 szkoleń „Daj mi szansę" gdzie psy uczyły się podstawowych zachowań, siadania, wykonywania poleceń, chodzenia na smyczy. Wszystko celem zwiększenia szans na adopcje.

Poza szkoleniami wolontariusze wykorzystują nabyte umiejętności i uczą pieski które wymagają ułożenia.

Często właśnie wolontariuszom zawdzięczają nowi właściciele umiejętność odpowiedniego zachowania zwierzaka, bo personel Schroniska ma i tak ręce pełne roboty.

Nasi wolontariusze wymyślają różne imprezy, biorą też udział w organizowanych przez TOZ akcjach, pokazach, konkursach by promować psy schroniskowe i zachęcać do ich adopcji. Żyją niełatwymi problemami schroniska przeżywają smutki, mniejsze i większe tragedie i radości, których jest zdecydowanie mniej.

Każda z tych wspaniałych osób jest dobra w czymś innym, każda pomaga jak potrafi, mają wiele pomysłów, które starają się realizować każdego dnia.



Nasi wolontariusze są to osoby, które nie tylko bezpośrednio pomagają w schronisku. Jeśli wiek nie pozwale na wolontariat w schronisku można pomagać na wiele różnych sposób np. robiąc ogłoszenia naszym podopiecznym, pomagając przy robieniu zdjęć do ogłoszeń (czasem organizujemy akcje kiedy przyjeżdża

fotograf), pomocy przy różnych akcjach, możesz też zorganizować zbiórkę

darów dla schroniska w swojej szkolę albo nawet wśród sąsiadów.

Możliwości jest na prawde wiele, a każda forma pomocy potrzebna na wagę

złota.



Wolontariusze, którzy bywają u nas regularnie już od wielu lat, to osoby, które głównie wyprowadzają na spacery pieski, czasem pomagają w innych pracach, a na pewno zawsze możemy na nich liczyć na przeróżnych akcjach promujących schronisko:

Magdalena Szyndowska

Lucyna Mierzwiak

Marta Mędrek

W ten sposób pomaga też Joanna Maśnica, która również swoją pasją zaraziła swojego chłopaka Jakuba Krężla, jednak oni oprócz tego na dużą skalę szukają przez internet domów dla psiaków, umieszczają też w domach tymczasowych i hotelikach pieski stare, chore czy potrzebujące socjalizacji, które w schronisku mogłyby nie przetrwać. W miarę możliwości transportują też nasze zwierzaki do nowych domów.



Wolontariuszki, które także pomagają naszym zwierzakom już od długich lat, jednak ze względu na brak czasu teraz pojawiają się już mało kiedy:

Magdalena Mróz czasem udaje jej się przyjechać, żeby wyjść na spacery z psami, ale głównie pomaga nam w przeprowadzaniu interwencji kiedy zwierzaki są przez kogoś źle traktowane, w 2009 roku została inspektorem Towarzystwa Opieki na Zwierzętami.

Patrycja Talaga stara się szukać domów psiakom oraz „wyciągać" te najbardziej potrzebujące do hotelików, a kiedy trzeba transportuje pieski do nowych domów- jak np. Metro do wspaniałego domku, aż do Gniezna.



Są też tacy wolontariusze, którzy nie są związani z nami aż tak długo, jednak pomagają najbardziej jak potrafią:

Alina Rzeszutek jest najmłodszą z naszych wolontariuszek, jednak w schronisku bywa najczęściej, spędza tam każdą wolną chwilę już od ponad roku, przez ten czas wiele się nauczyła. Alina wychodzi z psami na spacery, sprząta, czasem przygotowuje jedzonko - karmi naszych podopiecznych. Pomaga nam właściwe we wszystkim w czym się tylko da, zna już większość psiaków.

Sandra Chorubczyk i Grzegorz Wojnusz w samym schronisku pojawiają się tylko czasem, zajmują się amstaffowatymi psiakami - zabierają je na spacery, robią zdjęcia, a potem szukają im domów, przeprowadzają wizyty przed- i po-adopcyjne, czasem osobiście zawożą je do nowych domów. Ostatnio przy pomocy innych osób udało im się wyciągnąć do hoteliku (w którym przeszedł szkolenie) głuchego Lektera, psiak w schronisku był bez szans. Byli też "domem tymczasowym" dla Astka z naszego schroniska, którego w końcu oficjalnie adoptowali :)

Beata Dzianowicz robi piękne zdjęcia i filmiki naszym psiakom, a potem szuka im domów robiąc ogłoszenia w internecie, wiele psiaków zawdzięcza jej domy. Oprócz tego umieszcza psiaki w największej potrzebie w hotelikach i domach tymczasowych, jak tylko ma możliwość też transportuje.



Wolontariuszki, które od niedawna pojawiają się u nas raz na jakiś czas, jednak głównie wyprowadzają psiaki na spacer:



Beata Mrozek

Agnieszka Bartosińska

Magdalena Zmyślony



Jest też Malwina Roczniok, dotychczas była za młoda na wolontariat jednak zawsze możemy na nią liczyć na wszystkich akcjach i festynach, na których pojawiamy się z psiakami :)





Wszystkim należy się uznanie i podziw bo mimo młodego wieku mają dużą wrażliwość, wysokie poczucie odpowiedzialności i są zdolni do poświęceń w imię czynienia dobra.
Autor:
Komentarze