Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » do poczytania  » Mistrz na emeryturze

Mistrz na emeryturze

2012-02-06 11:00:00

do poczytania

Na zasłużoną emeryturę przeszedł prawdziwy mistrz w demaskowaniu przemytników tytoniu. Labrador Lucky w ciągu 7 letniej służby na granicy polsko-litewskiej wykrył blisko 40 mln sztuk papierosów pochodzących z kontrabandy
Lucky był jednym z pierwszych psów w Służbie Celnej wyszkolonych do odnajdywania wyrobów tytoniowych. Wytrzymałość, karność oraz wspaniały węch odziedziczył po utalentowanych rodzicach. Jego mama (czarna suczka Wena) przez dekadę pomagała podlaskim celnikom tropić przemytników narkotyków. Natomiast tata Lucky’ego – Portos zdobył mistrzostwo Europy w kategorii posłuszeństwa wśród psów działających w służbie cywilnej.

Przewodnik Lucky’ego – Jarosław Bielawski przygarnął psa, gdy ten miał zaledwie osiem tygodni. Wybrał, go spośród 10 podobnych, bo – jak mówi- to właśnie Lucky pierwszy do niego podbiegł. Od razu przypadli sobie do gustu zwłaszcza, że Lucky, jak na labradora przystało, szybko nauczył się współpracować ze swoim opiekunem. Po zaliczonym, obowiązkowym szkoleniu – pies rozpoczął pracę w Budzisku na polsko-litewskiej granicy. Podczas dwunastogodzinnych zmian przeszukiwał naczepy tirów, obwąchiwał podejrzane pakunki, szukał przemycanych towarów ukrytych w przemyślnie skonstruowanych skrytkach i w kołach pojazdów. Jego niezawodny węch pozwalał mu odnaleźć nielegalnie przewożony tytoń w najbardziej niezwykłych miejscach. Pan Jarosław wspomina szczególnie jedną sytuację, kiedy razem z psem rewidowali samochód dostawczy przewożący skrzynie z kiełbasą. Lucky zaczął drapać smakowicie wyglądającą wędlinę. W pierwszej chwili przewodnik pomyślał, że pies po prostu uległ urokowi pachnącej przekąski. Postanowił jednak przyjrzeć się bliżej kiełbasie. Okazało się, że Lucki słusznie dobierał się do zawartości ładunku. Wędlina była bowiem tylko przykrywką dla kilkudziesięciu kartonów nielegalnych papierosów.

W sumie w ciągu siedmioletniej służby Lucky wykrył blisko 40 mln sztuk papierosów pochodzących z kontrabandy, co stawia go w czołówce najskuteczniejszych psów w historii Służby Celnej.

W grudniu Lucky przeszedł na zasłużoną emeryturę. Decyzje podjęto głównie z uwagi na pogarszający się węch zwierzęcia i fakt, że psu w tym wieku byłoby trudniej wskakiwać na naczepy i pracować przez wiele godzin.

Podczas oficjalnego pożegnania Lucky’ego, które odbyło się 30 stycznia, psu dziękował dyrektor Izby Celnej w Białymstoku Mirosław Sienkiewicz. Zwierzak w nagrodę za sukcesy otrzymał również smakowitą kość. Przewodnik labradora został natomiast awansowany na stopień aspiranta celnego. Lucky- mimo, że nie będzie już pracował ze swoim opiekunem, spędzi starość u niego w domu (zgodnie z prawem pies, który kończy służbę może zostać przekazany byłemu przewodnikowi) .

Jak na razie labrador korzysta z czasu wolnego głównie śpiąc i wygrzewając się na słońcu.

W tropieniu przemytników Luckiego zastąpił Gotam owczarek belgijski malinois pieszczotliwie nazywany przez podlaskich celników „Maliniakiem”. Pies posiada rewelacyjny węch i silny charakter. Od początku swojej służby (zaczął pracę w marcu ub. r.) wykrył już

2,5 mln sztuk nielegalnie przewożonych papierosów, a na początku stycznia wytropił 100 tys. paczek papierosów ukrytych w ładunku trzciny. Jak tak dalej pójdzie owczarek ma szansę pobić rekord swojego poprzednika.

at, fot. Izba Celna w Białymstoku
Komentarze
  • HelenWilliams1957

    2017-01-16 17:54:22
    Jezu co za słodziak. Uwielbiam takie zdjęcia!
  • WEtheridge83

    2016-11-23 10:27:33
    Cudny zwierzak, nie da się ich nie kochać!
  • MaryKelly96

    2016-08-25 00:20:05
    Cudowny pies, naprawdę mądre zwierzę. Podziwiam!
  • Joseph1962

    2016-04-09 20:31:09
    Zawsze fascynowało mnie to jak mądre są psy. To dobrze że w dzisiejszych czasach wykorzytuje siępsy do pomocy innym ale jednocześnie nie powinno się ich przemęczać.