Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » porady  » Jak pies z kotem

Jak pies z kotem

2008-07-14 13:26:21

porady

Pies i kot - nie ma chyba w przyrodzie wielu par mniej stworzonych do życia w zgodzie niż ta. Niechęć między tymi dwoma gatunkami jest tak oczywista, że znalazła miejsce nawet w codziennym języku
Żyć jak pies z kotem to pozostawać w stałym konflikcie. Dlaczego zwierzęta żyjące najbliżej człowieka zamiast największymi przyjaciółmi stały się w zbiorowej wyobraźni największymi wrogami? Prawdopodobnie sedno sprawy leży w różnicy temperamentów i odmiennej interpretacji niektórych sygnałów.

Samotnik i zwierzę stadne

Kot to samotny myśliwy, skupiony na sobie introwertyk. Teoretycznie od ukończenia 24 tygodni jest w stanie żyć samodzielnie. Pies przeciwnie - zawsze żył w stadzie. Towarzyski, otwarty, żywiołowy, cały czas szuka kontaktu z ludźmi, których traktuje jak członków swojego stada. Dla wielu ludzi pies to "największy przyjaciel człowieka", podczas gdy kot jest synonimem pięknego, ale fałszywego egoisty.

Kot ma wiele cech uznawanych za kobiece - jest piękny, zmysłowy, elegancki - podczas gdy pies utożsamiany jest raczej z męską aktywnością i skłonnością do dominacji. Nie ma wątpliwości, że pies i kot to zwierzaki o bardzo różnych usposobieniach i upo- dobaniach. To jednak nie tłumaczy wzajemnej nienawiści. Dlaczego? Otóż dlatego, że żadnej nienawiści nie ma.

Jak to? - może ktoś zapytać. - Przecież wszyscy widzimy na naszych podwórkach psy goniące koty. To prawda. Nie robią tego jednak dlatego, że mają genetycznie zakodowaną nienawiść do innego gatunku, ale dlatego, że... koty uciekają. Pies ma instynkt myśliwego i goni za każdym uciekającym stworzeniem niezależnie od tego, czy będzie to wiewiórka, kot czy małe dziecko. Ten instynkt jest tak silny, że koty żyjące pod jednym dachem z psami bardzo szybko uczą się, że po mieszkaniu należy poruszać się dostojnie, a jeśli już biegać, to koniecznie bardzo szybko.

Dwa maluchy

Wielu ludzi marzy jednak o tym, by mieć w domu właśnie taką kontrastową parę. Co zatem zrobić, żeby zapewnić psu i kotu spokojną egzystencję? Najprościej jest oczywiście sprowadzić do domu w jednym czasie malutkiego psa i kociaka. Wtedy zwierza-ki wspólnie dorastają, bawią się i ustalają zasady pokojo-wego współżycia.

Psio-kocie figle wydają się czasem człowiekowi nie tyl-ko mało zabawne, ale nawet niebezpieczne. Na przykład znajoma suczka Szyszka bawiła się we wczesnym dzieciństwie ze swoim przyja- cielem kotem egzotykiem we froterowanie podłogi - Szyszka przez całe mieszkanie ciągnęła swego przyjaciela za ogon. Kot bardzo lubił tę zabawę i do dzisiaj zwierzęta są wielkimi przyjaciółmi, kot dba o toaletę psa i z wielką starannością codziennie czyści mu uszy.

W domach, gdzie przebywa szczenię i kocię, niezwykle popularna jest także zabawa w gonitwę - doskonała dla zwierzaków, nie zawsze natomiast korzystna dla domowych firanek, które bywają ostatecznym schronieniem kota. Najczęściej te zabawy kończą się ustaleniem jasnych zasad współżycia: to jest moje miejsce, tu nie wchodzisz, nie dotykasz mnie, jak śpię, nie jesz z mojej miski. Szczególnie ta ostatnia reguła jest istotna. Piesek i kociak od początku powinny dostawać jedzenie oddzielnie. Kotu można ustawić miskę wyżej, tak by psiak nie miał do niej dostępu. Wspólna miska jest nie do przyjęcia z wielu powodów. Po pierwsze, pies to zwykle wielki łakomczuch, a ponieważ jest na ogół większy od kota, mógłby po prostu nie dopuścić mruczka do miski. Poza tym karma dla kotów często wzbogacona jest o składniki, które pomagają usuwać kłaczki z kociego żołądka. Te substancje wywołują u psów silne rozwolnienie. Z kolei karma dla psów przygotowana jest z myślą o zwierzakach, które spacerują co najmniej trzy razy dziennie, a więc ich aktywność jest dość duża. Gdyby koty jadły tę bogatą w białko karmę, bardzo szybko by przytyły.

Pierwsze spotkanie w pokojowej atmosferze

W zależności od temperamentu zwierzaków okres aklimatyzacji może trwać od kilku dni do dwóch tygodni. Często po pierwszych trudnych chwilach wytwarza się bardzo silna więź - zwierzaki razem śpią, wspólnie się bawią.

- Przychodzi kotek do psa. Zanim przyniesiemy kociaka do domu, musimy mieć pewność, że pies reaguje na komendę "Do mnie!" czy "Zostaw!". Jeżeli mamy wątpliwości, musimy z nim poćwiczyć. Kilka dni przed przybyciem kociaka przynosimy kawałek szmatki, który wcześniej leżał co najmniej godzinę na kocim posłaniu. Gdy pies zacznie wąchać materiał, chwalimy go, podajemy smakołyk. W ten sposób skojarzy on zapach kota z przyjemnym wydarzeniem. Jeśli na zapach kota pies zareaguje agresją, uspokajamy go łagodnie. Nie wolno go karcić, bo wtedy zapamięta, że kot przysporzył mu przykrości, i wykorzysta sposobność, by dać mu nauczkę.

- Przychodzi piesek do kota. Jeśli to kot jest starszy, również przynosimy mu szmatkę z zapachem psa i umieszczamy na niej ulubiony przysmak naszego mruczka. Po kilku lekcjach kojarzenia zapachu nowego znajomego z czymś przyjemnym można zaaranżować pierwsze spotkanie. Kot zwykle łatwiej godzi się z przybyciem nowego towarzysza. Jeśli rozbrykany szczeniak drażni go, wycofuje się w miejsca niedostępne dla współlokatora. Zdarza się jednak, że kot zachowuje się agresywnie i atakuje psiaka, gryząc go i drapiąc. Taki atak może być bardzo niebezpieczny, każdy przejaw agresji karcimy więc i karzemy, np. polewamy kota wodą ze spryskiwacza do kwiatów.

Na dobry początek

Podczas pierwszego spotkania dorosłego psa z kociakiem pies powinien być na smyczy. Kiedy przyjdzie mu do głowy zbyt gwałtownie przywitać się z nowym przyjacielem, będziemy mogli go odciągnąć. Jeśli przez pierwsze kilkanaście minut znajomości pies nie wykazuje agresji, nagradzamy go i spuszczamy ze smyczy. Potem uważnie obserwujemy rozwój sytuacji. Młody kociak często wykonuje gwałtowne skoki, rusza z zawrotną prędkością lub śmiesznie się skrada. Takie harce nawet najspokojniejszego psa mogą sprowokować do pościgu. Wtedy należy psa odwołać i entuzjastycznie pochwalić za wykonanie polecenia. Zanim zwierzaki przyzwyczają się do siebie, wychodząc z domu, powinniśmy zostawiać je z dala od siebie, np. kotka z koszyczkiem możemy zamknąć w kuchni, a psa w salonie lub w pomieszczeniu, w którym znajduje się jego posłanie.

AGNIESZKA KOSTRZEWA, Poradnik Domowy
Komentarze
  • ja_goodka

    2010-12-30 13:44:32
    ok artykul      
  • ja_goodka

    2010-12-30 13:44:14
    ok artykul
  • ja_goodka

    2010-12-30 13:44:04
    ok artykul      
  • ja_goodka

    2010-12-30 13:19:28
    aha
  • ja_goodka

    2010-12-30 13:18:43
    aha
  • Panciapka

    2010-11-20 17:51:03
    ciekawy artykuł :)
  • Mała

    2010-11-17 17:08:30
    Ciekawy artykuł.
  • Aga

    2010-11-11 19:55:43
    Świetny artykuł!
  • Aga

    2010-11-11 19:53:56
    Świetny artykuł!
  • Kamila

    2010-10-22 16:35:23
    Ja mam psa 2 koty i żółwie i jest dobrze :)
  • Lena9o

    2010-10-18 18:39:24
    Bardzo ciekawy artykuł :)
  • Lena9o

    2010-10-18 18:37:56
    Bardzo ciekawy artykuł :)
  • dorota2710

    2010-07-31 12:34:36
    Wszystko zależy od podejścia właściciela, jeśli kocha i zna zwierzaki da radę.
  • Natii

    2010-07-23 20:39:10
    Świetny artykuł ;)))
  • madzik89

    2010-07-18 20:08:00
    Moje psiaki bardzo lubią kota mojej mamy.Szczególie moj młodszy psiak uweilbia się wygłupiać i gonić z kotem.
  • kamar

    2010-07-01 14:25:57
    Pies i kot w jednym stali domku :) - tak jest u mnie. Bawią się razem, ganiają się razem, ze soba walczą, jedzą z jednej miski, śpią w jednej budzie. A najważniejsze, że im z tym dobrze :)
  • Magda

    2010-06-16 08:24:05
    Według mnie to żadko spotykane aby pies  zkotem się lubieli
  • Magda

    2010-06-13 20:22:21
    mój pies nie lubi kotów i dobrze
  • Gosia

    2010-06-07 21:08:14
    Ja mam tylko psa ktury jak zobaczy kota odrazu świruje;)
  • rehabilitas1

    2008-08-15 14:58:06
    Mam 2 psy i  2 koty. Pełna symbioza. Na początku trzeba nauczyć psa, że nie wolno gonić kota. Poźniej wielka miłość.