Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » porady  » Uwaga, wścieklizna!

Uwaga, wścieklizna!

2011-01-17 14:09:54

porady

Wścieklizna to śmiertelna choroba zwierząt, na którą do tej pory nie znaleziono lekarstwa. Wirus może przenosić się na człowieka. Jest bardzo niebezpieczny, bo w momencie wystąpienia objawów nie ma już w zasadzie szans, aby uratować zakażonego
fot. Leonardini / sxc.hu
W 2010 roku w województwie małopolskim odnotowano aż 108 przypadków wścieklizny u zwierząt. Specjaliści sądzą, że do rozprzestrzenienia się choroby przyczyniły się ulewne deszcze, które zniszczyły część szczepionek pozostawionych w lesie dla lisów (to te zwierzęta są w 80 proc. przypadków głównymi nosicielami wirusa). Na zwiększenie zachorowalności mogły mieć wpływ także wiosenne powodzie, podczas których woda wypłukiwała zwłoki chorych zwierząt przenosząc zarazki na duże odległości (wirus wścieklizny jest odporny na niskie temperatury i procesy gnilne, może długo przetrwać w padlinie). Badania genetyczne wykazały, że wirus, który zaatakował lisy w Małopolsce trafił do nas z Rumunii.

Wścieklizna atakuje zarówno dzikie zwierzęta tj. lisy, borsuki, nietoperze, zajęczaki jak i udomowione psy i koty (ptaki, ryby i gady nie chorują). Rhabdowirus wywołujący chorobę początkowo znajduje się w płynie rdzeniowym zakażonych zwierząt, a w końcowym stadium w ślinie. Choroba może wystąpić w dwóch postaciach: gwałtownej i spokojnej. W pierwszym przypadku wirus atakuje mózg zwierzęcia. Staje się ono niespokojne i nadpobudliwe. Zwierzę w miarę rozwoju choroby przestaje rozpoznawać domowników i zaczyna być agresywne. Wirus może powodować także ślinotok, mimowolne skurcze mięśni na widok lub dźwięk lejącej się wody tzw. wodowstręt oraz światłowstręt. Spokojny przebieg wścieklizny występuje wówczas, gdy wirus zaatakuje rdzeń kręgowy. Zwierzę traci koordynację ruchową, zatacza się. Na skutek sparaliżowania mięśni gardła i szyi, nie może podnieść głowy ani wydać dźwięku. Takie zachowanie u dzikich zwierząt bardzo często jest mylnie odczytywane jako przejaw uległości i przyjaznych zamiarów. Głaskanie, a nawet zbliżanie się do podejrzanie spokojnego lisa czy zająca może skończyć się tragicznie. Jeżeli człowiek zostanie ugryziony przez chore zwierzę, wówczas wirus ze śliny ssaka przenosi się do ludzkiej tkanki mięśniowej, gdzie się rozmnaża. Następnie, poprzez tkankę nerwową, wnika do rdzenia kręgowego a potem do istoty szarej mózgu, gdzie ponownie się rozmnaża. Stamtąd zakaża cały organizm wędrując głownie do ślinianek i skóry.

Wścieklizną można zarazić się również wtedy, gdy ślina zainfekowanego zwierzęcia dostanie się do któregoś z naturalnych otworów ludzkiego ciała lub poprzez wdychanie zapachu odchodów zakażonych nietoperzy.

Okres wylęgania choroby u człowieka wynosi od 10 dni do nawet ponad roku. Pierwsze symptomy tj. mrowienie w miejscu ugryzienia, złe samopoczucie, brak apetytu, niepokój i gorączka mogą nastąpić po ok. 30-50 dniach od ugryzienia. W przypadku zakażenia podaje się surowicę zawierającą przeciwciała oraz szczepionkę przeciw wściekliźnie.

W związku z wystąpieniem ognisk wścieklizny w Małpolsce nadzorowi poddanoi zaszczepiono 224 osoby, które zetknęły się z chorymi zwierzętami.

Na wściekliznę dotąd nie znaleziono lekarstwa. Zainfekowane zwierzę nie ma szans na przeżycie więc po wystąpieniu objawów jest usypiane. Aby uchronić podopiecznych, a także właścicieli przed zachorowaniem od lat istnieje obowiązek sczepienia psów przeciw wściekliźnie. Zaleca się także szczepienie kotów, zwłaszcza wychodzących.

Anna Tatka, PAP
Komentarze