Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry

sterylka

utworzony: 2008-10-02 13:23
Autor Treść

eunice

utworzony: 2008-10-02 13:23
Witam serdecznie, 10.10 moja sunia będzie miała sterylizację. Po każdej cieczce miała ciąże urojone a ostatnio zapalenie gruczołu sutkowego i wet stwierdzil, że to jedyne dobre rozwiązanie dla niej. Bardzo sie o nią boję i chcę spytać, może ktoś to ma za sobą, czy piesek szybko dochodzi do siebie? Z góry dziękuję.

nona

utworzony: 2008-10-02 13:48
moja Abra będzie miała sterylkę w ciągu najbliższych miesiecy...czytałam już tyle artykułów na ten temat i ciągle mam miks w głowie. z reguły sunie dość szybko dochodzą do siebie, najgorsze są [pierwsze chwile - ale to wszystko zależy od suni, a także, w dużej mierze, od weterynarza, który wykonywał operację. Nie wiem, czy mogę porównywać kota do psa, ale moja kocica już następnego dnia po sterylizacji była 'radosna', a już tydzień, dwa po wszytsko było jak przedtem.
 
Moja sunią sterylizuję właśnie ze względu na ciąże urojoną (miała już jedną, boję się, że będzie to się powtarzać), możliwe zagrożenie rakiem sutka, ropomaciczem etc. Chce, aby sunia była zdrowa...
 
 
trzymam kciuki za Ciebie i Twoją sunię!

eunice

utworzony: 2008-10-02 18:43
Dziękuję za dobre słowa, trochę  mi to dodało otuchy. Robię to na pewno dla jej dobra. Pozdro.

utworzony: 2008-10-02 20:40
Moja Tośka była sterylizowana, (podobnie jak pierwsza jamniczka jaką miałam),nie mile wspominam ciąże urojone,również miała stany zapalne.Teraz tym bardzej byliśmy za steryl. ze względu na to że mamy psa.W obu przypadkach zabieg przeszedł bez komplikacji.Psinka najpierw dostaje "głupiego jasia",a potem jest usypiana.po kilku godzinach można zabrać do domu.W ciągu jednego dnia doszła do siebie.Nie trzeba nawet pilonować szwów,ponieważ na wierzchu zostaje mała pętelka,dzięki której lekarz będzie po kliku dniach mógł usunąć nić. Nie ma się czego obawiać,psinka bardzo szybko wróci do zdrowia,pozdrawiam

skarpetka

utworzony: 2008-10-06 12:34
Nie ma się czego obawiać. To kotki źle przechodzą sterylizację. Sunie zwykle szybko dochodzą do siebie :-)

Mallenstwo

utworzony: 2008-10-10 13:55
Moja suczka również miała sterylizację dokładnie w swoje pierwsze urodziny. Zabieg trwał około 2 godziny, po wszystkim pojechaliśmy po nią. Trzęsła się trochę, jak to po operacji, ale następnego dnia już chciała wstawać, choć lekarz mówił, że może leżeć 2-3 dni. Po około 5 dniach normalnie chodziła. Nie pozwalaliśmy jej jednak wskakiwać na kanapy, fotele, itd., żeby nie uszkodziła sobie szwów. Ja osobiście słyszałam też opinie, że przez pierwsze kilka dni, suczki nie trzymają moczu, ale w moim przypadku tak nie było (nie wiem czy tak jest zawsze). Naprawdę sterylizacja to przede wszystkim zapobieganie wielu chorób. Powodzenia i życzę dużo zdrowia Twojej suni.
Pozdrawiam :)

eunice

utworzony: 2008-10-10 15:12
Witam sredecznie, jesteśmy juz po wszystkim, Cherry trochę śpi i trochę wstaje. Szew jest mały około 4cm, duży jest natomiast ten po wycięciu guzka bo trzeba wtedy wycinać dużą część listwy sutkowej. Lekarz powiedział, że to była dobra decyzja bo miała na jajnikach cysty i dlatego było tyle problemów z tymi ciążami. Mam nadzieję, że teraz będzie z górki.Wstawię nowe zdjęcia w jej profilu gdy znów bedzie piękna i wesolutka. Dziękuję za Wasze wsparcie. Pozdrawiam.

xwegax

utworzony: 2008-10-23 03:38
chciałam sprostować wypowiedź Skarpetki o kotkach, które źle przechodzą zabieg kastracji- od lat działam na rzecz kotów, mnóstwo naszych (z koleżanką niejako współdziałamy przy leczeniu, kastracjach, adopcjach kotów podwórkowych) podopiecznych przeszło ten zabieg, nigdy nie było żadnych komplikacji.

jeśli zaś chodzi o suczki- zapraszam na stronę, gdzie dużo miejsca poświęca się omówionemu zagadnieniu:

http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html

i trzymam kciuki za to, aby wszystkie czekające na zabiegi sunie już po kilku dniach były "jak nowe" :)

atha

utworzony: 2008-12-05 18:16
Cześć, Aga ;)

Zabieg sterylizacji polecam stanowczo wszystkim właścicielom suczek i kotek, nie mających wybitnych planów hodowlanych. Odkąd moja ruda po drugiej w życiu cieczce zapadła na ropomacicze, w dodatku bezobjawowe, stanowczo postanowiłam sterylizować wszystkie swoje przyszłe zwierzęta. Zabieg nie należy do najcięższych, nie mówię, że udaje się zawsze w 100%, bo nawet szczepienia niosą ze sobą pewne ryzyko (jeden prawie mój piesek odszedł przez zbyt wczesne szczepienie), ale to zabieg rutynowy i jeśli zwierzak nie ma problemów z nerkami czy sercem a wet jest kompetentny, z pewnością sobie poradzi. Po 10 dniach do dwóch tygodni od zabiegu ściąga się już szwy, jeszcze pare dni uwagi "na wszelki wypadek" i pamięć o zabiegu znika. Bardzo żadko zdażają się powikłania, tym bardziej, jeśli zwierzak jest odpowiednio pielęgnowany. Mój rudzielec od dawna jest po zabiegu i nie widać po niej, żeby kiedyś była ciężko chora, choć w chwili operacji miała już początki sepsy przez niewykrytą chorobę.
Sterylizacja, możliwie wczesna, prócz tego, że zapobiega nieprzyjemnościom, jak latające za suką co cieczkę psy, niechciane szczenięta, zapobiega też wielu chorobom, jak właśnie bardzo groźne i niestety bardzo częste ropomacicze, nowotwory narządów płciowych czy ciąże urojone.

Forever

utworzony: 2009-12-22 20:55
Sterylizacja to słowo bedzie mnie dręczyc do końca życia... Miałam suczke mieszańca była radosna, młodziutka i bardzo mądra. Bardzo byłam z nia związana, niestety miała problemy z urojona ciążą. Pamietam kiedyś przechodziła bardzo bolesną urojoną ciąże i w tedy weterynarz doradził nam, że najlepiej bedzie wysterylizowac ją. Mówiąc szczerze bez wachania zgodziłam się nie mogłam dłużej patrzec jak ona się męczy. Duzo czytałam o tym zabiegu i naprawde myslałam, że podjełam dobra decyzję. Oczywiście zabieg udał się Bardzo dobrze po 2 dniach pojechałam z nia na kontrole , lekarz oznajmił mi, że rana goi sie znakomicie w tedy kamień spadł mi z serca. Niestety na nastepny dzień wyszłam z nia rano wydawało sie ze jest lepiej jadła wiecej chodziła juz normalnie po niecałej godzinie weszłam do pokoju gdzie leżała i wtedy zobaczyłam jak moja kochana Nusia umarła... Do tej pory płacze po nocach i mam wyżuty sumienia , że może żle zrobiłam, że moze gdybym się nie zdecydowała na ten zabieg ona by żyła ...  Pisze to ,poniewaz wszyscy o sterylizacji pisza same zalety , ale to nie prawda. Dlatego zastanówcie sie bardzo dokładnie zanim wyrazicie zgode na jaki kolwiek zabieg swojego pupila.

Magda

utworzony: 2010-06-17 16:10
Ja jestem przeciwna sterylizacji

magda

utworzony: 2010-06-27 17:11
pies szybko o tym zapomina:D

MałaMii

utworzony: 2010-08-11 14:21
Dla czego przeciwna ??? Ja Ode chciałabym wysterylizować ale w okolicy zaden wet nie wykonuje sterylizacji. Oda juz raz miala niechciane szczeniaki. więcej już nie chcemy...

ana

utworzony: 2010-08-31 11:30
Niemasz sie czego obawiac

Ania98

utworzony: 2010-10-14 16:18
Spokojnie. Sterylizacja to u psów, w tych czasach, normalka :)

daria899

utworzony: 2010-11-22 14:49
napewno wszystko bedzie oki

Kamila

utworzony: 2010-11-27 15:25
Szybko

ttbszczecin

utworzony: 2010-12-26 14:54
zależyczy sie nie bedzie lizać

SylwiaSz

utworzony: 2010-12-31 13:37
Wszystko będzie dobrze, nie ma co się martwić.