Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » użytkownicy  » brzoskwi  » blog użytkownika

brzoskwi

w serwisie od:27 08 2010, 12:08
miasto:POZNAŃ

początek

blog użytkownika
utworzony:27 08 2010, 12:49
gdy ją zobaczyłam wiedziałam ,że musze ją mieć.była malutka siedziała sama w kartonie na bema.rozchwytywana przez ludzi.moje serducho biło mocno gdy na nią patrzyłam.rozsądek kazał mi ja zostawić by znalazła innego wlaściciela...jednak nie mogłam.zapłaciłam za nią i w pośpiechu odeszłam od człowieka który ja sprzedał.byla taka malutka .w domu bym mogła ją zostwaić nakłamałam , że jakiś facet wepchną ją w rączki mojej małej siostry i uciek.:) na początku działało to kłamstwo choć z czasem ludzie przejrzeli na oczy.choć i tak ją już kochali i nie umieli by jej oddać .tak właśnie znalazła sie u mnie w domu

^^

bo to czego chcemy nie zawsze może być realne

szęście

wystarczyło ze mnie nie było pare dni i po powrocie skakała po sam sufit cieszyła sie tak jak by mnie nie było przez pare lat pokazała jak bardzo mnie kocha i jak jej mnie brakowało

codzienne szczescie

kocham ja a ona mnie .wiem otym dobrze widze to w wszystkich jej znakach ,wiem ze czuje sie bezpieczna nawet wtedy gdy sie na nia złoszcze

codzienność

teraz siedzi w oknie i ogląda jadące samochody.wyglada na szczęśliwą i wiem , że tak jest... odczówam to każdego dnia gdy cieszy się ,że mnie widzi .gdy wstaje rano a ona wita mnie miłym wzrokiem i pocałunkiem .^^

mały włos od rozstania...

nie dużo by brakowało a byśmy musiały się rozstać...w domu był jeszcze jeden pies .zaczeło powstawać coraz więcej szkód.nie wiadomo było który to pies tak rozrabia.dziadkowi zaczeło sie to coraz bardziej nie podobac.została zerwana tapeta na korytarzu w kuchni łazience.wiecznie...

mały problem

jedyny problem jaki sprawiała to to ,że jak chciała się załatwić biegła pod drzwi dziadka . nie niszczyła niczego nie można jej bylo niczego oprócz tego ... potrafiła całą noc nie zmoczyć mi dywanu ani nie zostawić niespodzianki .lecz tylko gdy drzwi sie otwierały wiedziałam...