Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » weterynarze  » Całodobowa Lecznica dla zwierząt, weterynarz Rybnik Jacek Żak
podaj łapę

(4)

oceń placówkę
(6.00)

Całodobowa Lecznica dla zwierząt, weterynarz Rybnik Jacek Żak

w serwisie od:19 02 2009, 18:11
Dane adresowe:
ul.Młyńska 26
44-200, Rybnik
telefon:0602849353
godziny otwarcia:pon-pt 10.00-14.30 i 19.00-20.00 sob 12.30-14.20
usługi:
USG, EKG, laboratorium, chirurgia, stomatologia, okulistyka, interna, profilaktyka, położnictwo, wydawanie paszportów, wszczepianie chipów, strzyżenia, karmy lecznicze, wizyty domowe,
o placówce:
Lekarz weterynarii Jacek Żak zaprasza do zapoznania się ze strona internetową Gabinetu weterynaryjnego www.lekarzweterynarii.republika.pl i usługami świadczonymi przez nas
podali łapę
komentarze
  • Lusineczka1987

    2014-04-25 16:38:06
    Nie polecam tego weterynarza ;( Moja kotka zachorowała w sobotę po południu. Strasznie się przeziębiła, leciał jej katar z noska i ropka z oczków. Planowaliśmy pojechać z nią do lekarza w poniedziałek, ale w niedziele bardzo jej się pogorszyło. Cały czas pociągała noskiem i miała tak
    zatkane zatoki, że ledwo oddychała. Dodam że moja kicia jest już wiekowa ma 13 lat i bywała już przeziębiona, ale nigdy nie widziałam jej w takim stanie. Dodatkowo nie umiała się wypróżnić. Chodziła po mieszkaniu, przystawała i próbowała, ale wychodziła jej tylko kropelka moczu. W końcu postanowiliśmy nie czekać dłużej a że był weekend to  nie pojechaliśmy tam gdzie zazwyczaj, tylko znaleźliśmy w Internecie całodobowa lecznice w Rybniku na ul. Młyńskiej i do końca życia będę tego żałować… ;(
    Pan weterynarz bardzo pobieżnie ją zbadał, stwierdził, że brzuch jest miękki i nie należy się nim przejmować, a na przeziębienie dał jakieś tabletki. Stan mojej kici się nie polepszał, za to po paru dniach przestała jeść. Pojechaliśmy do naszego stałego weterynarza, który stwierdził że te tabletki były dla kota 4 kg, a mój ma niewiele ponad 2 kg! Czyli dostawała podwójną dawkę – przez to rozwaliło jej żołądek i nie mogła nic przełknąć. A w brzuszku zalegał jej kał. Do tego miała jeszcze bolące nerki, ale trudno mu było stwierdzić czy było to już prędzej i po raz kolejny efekt tych tabletek. Dostałazastrzyki, nowe tabletki z dawką dostosowaną do jej wagi i specjalną
    karmę.
    Myśleliśmy że już wszystko będzie OK., ale na drugi dzień
    myślałam że kot mi wykituje :( Chodziła bokiem, jak pijana, przechylała
    głowę w bok, jakby się dusiła, miałaobłęd w oczach i źrenice na przemian
    olbrzymie i malutkie szparki...Boże! W życiu tak się nie bałam… :( 
    Myślałam czy to jakiś udar albo padaczka czy coś… I znowu to weterynarza, który stwierdziłze neurologicznie jest w porządku, a to z powodu tej za dużej dawki tabletek,
    po prostu musi to wydalić z moczem co może potrwać dobę. Okazało się też że jest odwodniona i dał jej wodę z glukozą (5 zastrzyków).
    Niestety mój kotek nie reagował na leki, coraz mniej jadła i po paru dniach przestała jeść i pić. Robilismy wszytsko byją ratować, karmiliśmy i poilismy ją strzykawką. Bidulka znowu sie odwodniła ;( ale woda z cukrem pomogła. I chyba to był już poczatek końca ;( ;( ;( Moja kiciunia zaczęła wymiotywać. Weterynarz dał jej coś przeciw wymiotom i sterydy, ale kotek nie był w stanie sie pozbierać. Chodziła bokiem, zataczała się i w końcu tylko leżała ;( Zmarła następnego dnia... ;( ;( ;(Prawdopodobnie wysiadły jej wątroba i nerki z powodu zbyt dużej dawki leków, dlatego omijajcie z daleka  klinikę na Młyńskiej, jesli zalezy wam na zdrowiu i zyciu waszych zwierzaków!!! :(
  • Rybniczanka

    2012-07-17 13:21:02
    Stanowczo nie polecam tego weterynarza, moja historia w pełni uzasadnia moją niechęć do tego człowieka. W nocy z 11 na 12 lipca mój piesek poczuł się bardzo źle. Szukaliśmy na Internecie pomocy i znaleźliśmy tylko jeden punkt w Rybniku z pomocą całodobową. Telefon stacjonarny nr 324223040 informował, że można dzwonić na komórkę nr 602849353. Dzwoniłam kilka razy i telefon milczał – nikt nie odbierał. Mój kochany piesek cierpiał i się męczył  a ja płakałam z bezsilności i bezradności głaskając go po głowie.Nigdy nie zapomnę  jego przerażonych oczu. Męczył się całą noc a ja nie mogłam mu pomóc. Umarł nad ranem. Nie wiem i  nigdy się nie dowiem co było przyczyną jego męczarni i nagłej śmierci. Następnego dnia zadzwoniłam na ten sam numer telefonu komórkowego(na który dzwoniłam kilka razy w nocy)  i odebrał chyba lekarz weterynarz, który powiedział, że widocznie nie mógł odebrać  w nocy. Ale jeżeli nie mógł  w danym momencie odebrać, to dlaczego nie  oddzwonił  później.  Przecież  o tej porze to chyba dzwoni ktoś z prośbą o pomoc  a nie w celach towarzyskich.  Piszę o tym, aby przestrzec innych właścicieli  zwierząt  przed tym „  panem  weterynarzem” , który ma swój  gabinet na ulicy  Młyńskiej  w  Rybniku i ogłasza się na Internecie jako jedyny  z pomocą całodobową w naszym mieście. Dla mnie ten człowiek nie powinien zbliżać się do zwierząt, bo wcale nie chce im pomagać. Jak to jest możliwe, że w Rybniku nie  ma opieki weterynaryjnej całodobowej  ( oprócz tej jednej na której nie można polegać).  Jeżeli coś  się zacznie dziać złego ze zwierzęciem wieczorem to nie ma żadnej pomocy.  Jesteśmy bezradni patrząc na cierpienie naszych pupili.
  • yetka

    2010-07-26 17:25:18
    Pozdrawiamy, życzymy dużo sukcesów w leczeniu zwierzaków
  • paulina

    2010-07-11 10:59:14
    Pozdrawiam wszystkich weterynarzy:)
  • Natii

    2010-06-16 11:12:11
    Cieszę się,że są osoby,które leczą,pomagają zwierzętom.