Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » zwierzaki  » Matejko- 8lat w schronisku. Jak długo jeszcze? Czy nigdy nie pozna, co to miłość i ciepły dom?
podaj łapę

(3)

oceń zwierzaka
(10.00)

Matejko- 8lat w schronisku. Jak długo jeszcze? Czy nigdy nie pozna, co to miłość i ciepły dom?

koty
w serwisie od:20 03 2010, 21:15
właściciel kinia098
Metryczka:
urodzony: 2002
miasto:Konin
klasyfikacja: » koty » mieszańce (poza grupami FIFe) » mieszaniec (mruczuś europejski)
płeć:samiec
o zwierzaku:
Matejko jest w konińskim schronisku już od 8 lat, całe swoje życie, bo trafił tu jako maleńki kociak. Typowy, niczym niewyróżniający się buras, cichutki i nie narzucający się. Jest płochliwy i zdystansowany, ale nie może być inny, skoro został zupełnie zapomniany...
Osiem lat to nawet nie połowa kociego życia. Niestety może się okazać, że Matejko pożyje dużo krócej niż domowy kot. Dlaczego? Bo nie ma domu. Został zbadany i okazało się, ze powinien mieć oczyszczoną kroplówkami krew i podawaną specjalistyczną nerkową karmę. Nie ma tragicznych wyników, te dwie rzeczy umożliwiłyby mu życie w niezłym zdrowiu i do podeszłego wieku, jednak są one niewykonalne w schronisku. Matejko jest wykastrowany, normalnie korzysta z kuwety - to zwykły, zdany na ludzi kot... Koszt dobrej karmy bytowej jest taki sam jak karmy weterynaryjnej nerkowej. Przy czym Matejko powinien dostawać karmę mokrą. Trzeba być przygotowanym na konieczność monitorowania stanu zdrowia Matejki.
Nie pozwól by Matejko odszedł w zapomnieniu...
Chcesz pomóc temu kotu?
Skontaktuj się z nami:

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt

ul: Gajowa 7A
62-510 Konin

tel. p. Marta: 513 252 632
tel. p. Ania: 513 434 407

lub

e-mail: schroniskokonin@poczta.onet.pl

tel. 0 63 243 80-38


Czy Matejko musi umrzeć w samotności, zapomnieniu, wśród innych kotów, które zostają adoptowane i mają ciepły kąt, a on dalej bez swojego własnego kąta, ciepła ludzkich dłoni, pełnej miseczki ze smakołykami, zabaw?
najnowsze komentarze
kto mnie oceniał
kto podał mi łapę