Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » ogłoszenia  » oddam zwierzaka do adopcji  » koty  » Maszka szuka kochającego i odpowiedzialnego domku

Maszka szuka kochającego i odpowiedzialnego domku

oddam zwierzaka do adopcji
data zamieszczenia:27 09 2013, 13:21
data ważności:27 10 2013
zamieszczający ogłoszenie: opieka nad kotami wolnożyjącymi
Dane zwierzaka:
urodzony:1 4 2012
miasto:Wrocław
klasyfikacja: » koty » mieszańce (poza grupami FIFe) » mieszaniec (mruczuś europejski)
płeć:samica
wypromuj na Facebooku:
Treść ogłoszenia:
Jestem Masza. Urodziłam się niespełna dwa lata temu w brudnej, ciemnej i zimnej piwnicy. Miałam szczęście, bo gdy miałam parę tygodni zauważyli mnie tam dobrzy ludzie i zabrali ratując przed śmiercią z głodu, wyziębienia lub choroby. Przywieźli mnie do ciepłego domku pełnego kotów znajdujących się, tak jak ja, w pilnej potrzebie. Tu znów uśmiechnęło się do mnie szczęście, bo pozwolono mi zostać i zaopiekowano się mną. W piwnicy było nie tylko niemiło, ale i bardzo groźnie. Bardzo się tam bałam. W domu, do którego trafiłam było co prawda miło i ciepło, ale kto tam może wiedzieć co na kotka czycha… czasem, mimo, że minęły już prawie dwa lata nadal bardzo się boję. Boję się jak pojawiają się nowe osoby, tak w ogóle to nie lubię zmian. Jak się długo bardzo boję to nawet zaczynam chorować (moja opiekunka i pani doktor, mówią, że spada mi wtedy odporność). Staram się być grzeczną kotką, ale jak się tak bardzo boję to zdarza się, że robię siusiu poza kuwetą. Moja opiekunka daje mi wtedy specjalny syropek (nazywa się KalmAid) i karmę (Royal Calm). Czuję się po nich lepiej, przestaję się chować i siusiam tylko do kuwety. Śpię sobie wtedy na fotelu. Chodzę z myszką i wołam inne koty, żeby się ze mną pobawiły. Poluję na nogi opiekunki pod kołdrą, łaszę się do niej (lubię jak mnie głaszcze po łebku, albo drapie pod szyjką) i pomrukuję, żeby mi dała kawałek surowego mięska lub przysmak koci. Opiekunka bardzo mnie kocha i rozumie, że czasem się bardzo boję. Mówi jednak, że musimy poszukać mi stałego domku, bo tutaj jest dużo kotów i często jedne idą do „swoich” domków i przychodzą nowe. Niektóre z nich nawet lubię, ale niektóre nie. Zawsze się jednak denerwuję jak pojawia się nowy kot. Podobno lepiej mi będzie w domku, gdzie będzie jeden stały kotek. Opiekunka mów, że potrzebuję jednak wyjątkowego domku. Takiego, który zrozumie, że jestem neurotyczną kotką i potrzebuję zrozumienia, akceptacji i czasem syropku i karmy na uspokojenie. Jeśli chciałbyś mnie poznać i dać mi stały domek to zadzwoń do mojej opiekunki Agnieszki tel. 600 926 961
W sprawie ogłoszenia proszę kontaktować się:
telefonicznie pod numerem: 600 926 961
informacje dodatkowe:
zaszczepiony
odrobaczony
wysterylizowany