Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » zwierzaki  » Błaganie REKSA!
podaj łapę

()

oceń zwierzaka
(5.00)

Błaganie REKSA!

psy
w serwisie od:23 11 2009, 15:17
Metryczka:
urodzony: 2002
miasto:Warszawa i okolice/ Cała Polska
klasyfikacja: » psy » mieszańce (poza grupami FCI) » mieszaniec (kundelek)
płeć:samiec
o zwierzaku:
Pomoc może nadejść za późno. Oto błaganie Reksa.


Cztery ściany i cisza zaburzona dochodzącymi zewsząd sąsiedzkimi odgłosami życia. To cudze życie wciąż tętni normalnością ale nie jego, nie Reksa, 7 letniego, inteligentnego, łagodnego, niezwykle pogodnego, przyjacielskiego, ufnego, uwielbiającego towarzystwo dzieci psa. Jemu to nie jest pisane.


Sam, dzień po dniu, nasłuchujący ludzkich kroków za drzwiami, niestety nie zmierzających do niego, a i... nie kroków jemu najdroższych, egzystuje w zawieszeniu. Może to i zbawienne, że nie jest świadom tego, co może przynieść mu, o zgrozo, bliska przyszłość? Tkwi w tej niewiedzy, walcząc z tęsknotą i cudem w tym przypadku bolesnych wspomnień.


Pani Reksa ciężko zachorowała. Jedno jest pewne, tych dwoje już nigdy się nie spotka. (Mieszkanko, w którym biedak przebywa, na co ma jeszcze chwilowe przyzwolenie, lada moment zasiedli ktoś inny.) Rodzina, ani sąsiedzi nie zajmą się nim, to już drugi pewnik.
Zdaje się, że nie ma odwrotu i to stworzenie trafi wprost z domowych pieleszy do schroniska.


Tam, największe szanse przetrwania, jeśli o takowych można mówić, mają psi włóczędzy, którzy z racji uwarunkowań trybem życia potrafią się dostosować i współistnieć z podobnymi sobie.
Reks na tym polu jest spalony. Nie zrozumie swego położenia i pomijając fakt, że najprawdopodobniej podda się, po prostu zgaśnie (ten proces już się zaczął), równie dobrze zginie za sprawą zębów współbraci niedoli, psom (samcom) bowiem nie jest przychylny, a to już mały krok do nieszczęścia.


Błagamy Państwa o pomoc, o włączenie się w poszukiwanie ciepła nowego, domowego ogniska dla Reksia!
Nie pozwólmy/ nie pozwólcie, by za sprawą obojętności i niemego przyzwolenia to psie istnienie skończyło tak marnie!
W historii opisanego nieszczęśnika nie zawinił nikt. Obarczenie winą nieczułego losu nic nie da, zakrawać może nawet na śmieszność.

To od nas zależy, czy z pozoru beznadziejna sytuacja przybierze swój zaskakująco pozytywny obrót. Niech tak właśnie stanie się w przypadku tej istoty, o cudownym charakterze, wiernej duszy, w której zwierciadło - oczy można spojrzeć już teraz...
Teraz, bo... nie zamknęły się na zawsze i wciąż wpatrują z wiarą w człowiecze, szukając w nich ratunku.
Reksia......psiaka zdrowego ......(odrobaczonego, zaszczepionego), zachowującego czystość, pięknie chodzącego na smyczy, można polecić do każdych warunków. Z powodzeniem odnajdzie się w mieszkaniu, jak i w domku z ogrodem, gdzie będzie mógł wykazać się obroną terytorium.
Tak niewiele potrzeba, by uśmiechnęło się do niego szczęście, czemu więc droga ku temu wydaje się wciąż daleka???


Osoby skłonne pospieszyć z pomocą Reksiowi proszone są o kontakt pod numerem 0 663 805 384 lub drogą mailową, pisząc na adres marcia.slu@wp.pl
najnowsze komentarze