Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » zwierzaki  » Czaruś
podaj łapę

()

oceń zwierzaka
(5.00)
Metryczka:
urodzony:19 3 2010
miasto:Rumia
klasyfikacja: » psy » mieszańce (poza grupami FCI) » mieszaniec (kundelek)
płeć:samiec
o zwierzaku:
Jestem Maluszek.Właśnie wróciłem od lekarza,pan doktor był zadowolony i powiedział,że nie muszę wiecej przyjeżdżać,tylko mam dużo jeść i przytyć. Moja Tymczasowa Ciocia też jest zadowolona i powiedziała,że zaczynamy dla mnie szukać prawdziwego, stałego domku.

Mam 8 tygodni i już podobno wiele w życiu przeszedłem. Mam krótkie łapki,nie wiem,jak to możliwe...Mama urodziła mnie i rodzeństwo w budzie, dbała,żeby nikt nas nie zobaczył,zresztą na dworze było zimno,nikt z nas nawet nie chciał wychodzić.Ale pewnego dnia zrobiło sie jakby cieplej i wytknąłem nosek ,żeby powachac słoneczko.To był nasz ostatni dzień z mamą:( :( :( wydało się...

Człowiek,ktory karmił od czasu do czasu nasza mamę, powyciagał nas spod ciepłego boku mamy i powtarzal takie dziwne słowo - "hycel,do hycla,hycel zrobi z tym porządek". Nie wiem,co to hycel,ale głośno płakałem,żeby mnie mama ratowała. Mama skakała po człowieku, chwytała go za ręce, lizała, piszczala,ale łańcuch w pewnym momencie okazał się za krótki.

Potem znaleźliśmy się w strasznym miejscu.Zbiliśmy się w gromadkę. Nie było mamy,nie było gdzie sie schować. Mało pamiętam z tego miejsca, bo nie chce pamietać.Jedna z naszych siostrzyczek odeszła. Ta namniejsza, z która najbardziej lubiłem się bawić.
Wiecie,że niektóre pieski mają swoich Aniołów Stróżów? ja na pewno mam. W tym strasznym miejscu pojawiła sie moja obecna Tymczasowa Ciocia. Zabrala nas w ostatniej chwili,całą czwórkę, ktora przeżyła. Pojechaliśmy do innego miejsca. Też kraty, ale jakos inaczej - było dobre jedzenie, woda i miejsce tylko dla nas, podobno takie miejsce też z kratami, ale gdzie karmią i są lepsi ludzie, nazywa się "przytuliskiem". Tylko, że ja byłem juz tak słaby po przejściach, że nawet jeść nie chciałem.Stałem nad pełną miseczką i nic:(
Ciocia Tymczasowa zabrała mnie do siebie.Wiecie,że takie miejsce jak dom,gdzie jest super jedzonko, głaskanie, przytulanie,całowanie po pyszczku, nazywa sie "Domem Tymczasowym"? właśnie w nim jestem. Domy Tymczasowe ratują biedne pieski, podobno ja tez byłem bardzo biedny.

Szukam swojej rodziny.
Wasz Maluszek
727 431 933
dabrowkowa@wp.pl
najnowsze komentarze