Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » zwierzaki  » Reks prosi o ocalenie
podaj łapę

()

oceń zwierzaka
(5.00)

Reks prosi o ocalenie

psy
w serwisie od:04 11 2009, 13:11
Metryczka:
urodzony: 2002
miasto:Warszawa
klasyfikacja: » psy » mieszańce (poza grupami FCI) » mieszaniec (kundelek)
płeć:samiec
o zwierzaku:
Reks, ten wesolutki, przyjacielski psiak niedługo straci swój dom. Jego pani ciężko choruje i nie ma już jej w domu.


Psiak przebywa w mieszkaniu, w bloku zupełnie sam, czekając na pomoc dobrych ludzi i na to że go nakarmią, czy wyprowadzą na krótki spacer. Przez całe swoje życie miał poczucie bezpieczeństwa, był głaskany i kochany. Teraz czuje się porzucony i bardzo cierpi. Taka sytuacja sprawia, że ten wesoły kundelek marnieje w oczach. Jest coraz bardziej zestresowany i zasmucony.

Reksio ma 7 lat, jest średniej wielkości, bardzo pogodnym kundelkiem. Chętny do zabawy i pieszczot. Jest przyjacielski i ufny w stosunku do ludzi, miał również kontakt z małymi dziećmi i świetnie się z nimi "dogadywał". Nie toleruje niestety innych psów płci męskiej. Najlepiej będzie się czuł w domu z ogrodem, wielką przyjemność sprawia mu bowiem pilnowanie własnego terenu i szczekanie na nieprzyjaciół. Mieszkaniem w bloku też nie pogardzi, przecież mieszka tam teraz.

Prosimy, przygarnij sierotkę.
Psiak ma dopiero pół życia za sobą. Jest zrównoważony i mądry, umie kochać dojrzałą miłością. Jako dorosły pies pokazał już swoje prawdziwe oblicze. Jest ułożony i bardzo posłuszny.

Bardzo prosimy o ratunek dla Reksa.
Jeżeli nikt nie przygarnie Reksa w najbliższym czasie psiak zostanie oddany do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Reks nie przetrwa zimy w tym miejscu. Przyzwyczajony do ciepła, delikatny i łagodny bardzo szybko padnie ofiarą psów, które większość swojego życia spędziły na walce o przetrwanie.
Reks nie przetrzyma tej walki. Umrze z powodu chorób lub od kłów innych zwierząt.

Kontakt pod numerem 668 216 616

Istnieje możliwość dowozu psa do nowego właściciela.
najnowsze komentarze