Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » zwierzaki  » Tytus
podaj łapę

()

oceń zwierzaka
(5.00)

Tytus

koty
w serwisie od:18 05 2016, 21:12
Metryczka:
urodzony: 2015
miasto:Łódź
klasyfikacja: » koty » mieszańce (poza grupami FIFe) » mieszaniec (mruczuś europejski)
płeć:samiec
o zwierzaku:
Tytus, to ok. 10-miesięczny kocurek- syn Fibi i Manula, którzy znaleźli już wspólny dom. Kociaka udało nam się złapać już po adopcji jego rodziców i tak samo jak w ich przypadku- mimo, że był to kot wolnożyjący- okazał się wystraszonym, ale bardzo przyjaznym zwierzęciem. I tak z planu "kastracja i wypuszczamy na wolność", zmieniła się sytuacja na plan "oswajamy i szukamy domu" :) Tytus szybko przełamał swój pierwotny strach i od pierwszych chwil pokazywał, że pomimo lęku, chce zaufać człowiekowi. Pomiaukiwał na widok zbliżającej się ręki, kulił uszka, ale nie wzbraniał przed dotykiem. Po chwili miziania, zaczynał mruczeć, wyciągać się i tulić do głaszczącej dłoni. Obecnie Tytus to niezła gaduła- jak tylko widzi wchodzących wolontariuszy, od razu zaczyna miauczeć i nadstawiać się do miziania. Ma energię i lubi się bawić, choć nie do końca jeszcze wie, na co w tej zabawie może sobie pozwolić. Ale jest bystry i szybko się uczy. Szybko zapomniał, jak to jest, gdy trzeba sobie szukać schronienia przed deszczem i zimnem. Teraz bez oporów i "na mrucząco" wykłada się na miękkim posłaniu i tak mu dobrze :) Jest kochanym kociakiem z zadatkami na prawdziwego proludzkiego pieszczocha. Ponadto odziedziczył po swoich pięknych rodzinach niebanalną urodę i czarujące spojrzenie. Czyż nie jest uroczy?
Tytus wykazuje pozytywne zainteresowanie innymi kotami- zagaduje do nich i szuka kontaktu. Byłby z niego dobry kompan dla innego kocura lub kotki :)
Został już wykastrowany, odpchlony, odrobaczony i zaszczepiony.
Szukamy mu domu- oczywiście- najlepszego i na zawsze. Domu, który będzie świadomy tego, że początki mogą być trudniejsze niż w przypadku adopcji kota całkowicie oswojonego. Tytus- póki co- poznał jeden fundacyjny pokój i w nim czuje się bezpiecznie. Ale po adopcji na pewno będzie wymagał trochę czasu na aklimatyzację i oswojenie nowej przestrzeni, dźwięków i głaszczących dłoni :) Ale gdy tylko już to nastąpi, Tytusek odda się nowym opiekunom z całym swym wdziękiem i miłością.
Jeśli chciałbyś adoptować Tytusa, prosimy o kontakt na poniższe dane:
adopcje@przytulkota.pl
najnowsze komentarze